Nie potrafił zrozumieć, jak mógł być
tak głupi. Przecież to jego uczennica! A on zachował się tak nierozważnie...
Okazało się, że ona ma więcej rozumu, niż on. Gdyby sama się nie odsunęła...
Nie wiedział, jak mogłoby się to skończyć. Co on w ogóle wyprawiał? Po co w
ogóle za nią poszedł? Mógł zostać pod Trzema Miotłami... Wiedział, że
zrozumiałaby to, ale nie potrafił się opanować. On, zawsze przecież taki
rozsądny... Poszedł za nią, ale to ona pierwsza do niego podeszła, to ona
zaczęła go całować... Jej delikatne, piękne usta... Jej miękkie włosy, gładka
skóra na plecach... I jej palce... Tak delikatnie go dotykała... A kiedy zdjęła
bluzkę... Była piękna, nie dało się zaprzeczyć. Kochał ją. Ale to on powinien
być silny, to on powinien pierwszy to przerwać... Później zdjęła jego szatę.
Wiedział, że jest od niej o wiele starszy, że ona jest taka piękna, a on...
Wstydził się. Kiedy ona na niego popatrzyła chciał zapaść się pod ziemię. Ale
widok jego nagiego torsu nie zraził jej, Uśmiechnęła się do niego, palcami
zaczęła wodzić po jego brzuchu, co sprawiło, że wszystkie jego mięśnie się
napięły. I znowu nie zareagował tak, jak powinien. Powinien wstać, ubrać się i
wyjść, a zamiast tego zaczął ja całować! Zabolało go, kiedy się odsunęła, ale
później, kiedy o tym myślał doszedł do wniosku, że to było najlepsze, co mogła
w tamtej chwili zrobić...
Kiedy weszła do sali i się do niego
uśmiechnęła, poczuł, że nigdy nie był tak szczęśliwy. Po krótkiej chwili jednak
odwróciła się do tego idioty, Hagrida i udała, że ten uśmiech był skierowany do
niego. Zdenerwował się, kiedy zobaczył, że ten rudzielec, Ron, usiadł koło
niej. Nie spodziewał się po sobie zazdrości, ale okazało się, że jednak jest o
nią bardzo, bardzo zazdrosny. Na szczęście zajęła się rozmową z Potter’em.
Nienawidził go, ale przynajmniej się nie obawiał, że mógłby zakochać się w
Hermionie. Severus doskonale wiedział, że Potter zakochany jest w siostrze rudzielca,
Ginny, ale ten Ron... Na niego trzeba uważać, widać, że czuje do Hermiony coś
więcej, niż zwykłą przyjaźń. Siedział tak, rozmyślając i nawet nie zauważył, że
obiad dobiegł końca. Z zadumy wyrwało go dopiero poruszenie przy stołach
uczniów, kiedy wstali, żeby rozejść się do swoich dormitoriów. Rozejrzał się i
dostrzegł Hermionę stojącą w drzwiach i czekającą z Weasley’em na Pottera. Ona
również się rozglądała i ich spojrzenia się spotkały. Nie trwało to długo, ale
w tym czasie starał się przekazać jej całe swoje uczucie.

Hyhyhy, zazdrosny Sev *o*
OdpowiedzUsuńTak jakoś mi wyszło. Nie myślę, co piszę, dopiero później na wszelki wypadek czytam, czy czegoś głupiego przypadkiem nie palnęłam XD
Usuń